Oziminy - groźne wirusy

W naszej strefie geograficznej bezspornym zjawiskiem jest ocieplenie klimatu, które obserwuje się od kilkunastu lat. Jednym z symptomów tego zjawiska obok wzrostu średniej temperatury rocznej i fali upałów, która zaczynają występować dość regularnie, jest wzrost liczebności mszyc na wiosnę.

Atakują wiele roślin

Mszyce obok bezpośrednich szkód polegających na wysysaniu soków i osłabianiu roślin, co prowadzi do obniżki plonów, przenoszą w swoim ciele choroby wirusowe, które są bardzo groźne dla wielu roślin uprawnych. Warto tu wspomnieć np. o ciężkich chorobach wirusowych porażających ziemniaki, tj. smugowatości ziemniaka (wirus Y ziemniaka, potato virus Y - PVY) i liściozwoju ziemniaka (wirus L, potato leafroll virus - PLRV) lub też o żółtaczce buraka (Beet yellows virus 1 BYV).

Stosunkowo nowym problemem w uprawie zbóż w Polsce są szkody wyrządzane przez żółtą karłowatość jęczmienia (Barley yellow dwarf virus BYDV). Chorobę tę przenoszą mszyce występujące na zbożach, na których stwierdza się obecnie ponad 40 gatunków. Najliczniej występują trzy: mszyca czeremchowo-zbożowa (Rhopalosiphum padi), mszyca zbożowa (Sitobion avenae) oraz mszyca różarawowa (Metopolophium dirhodum).

W rozprzestrzenianiu się wirusa żółtej karłowatości jęczmienia największą rolę odgrywa mszyca czeremchowo-zbożowa, Sianowi ona 70- 90% populacji mszyc odławianych w specjalnych łapkach (aspiratorach ssących Johnsona).

Wirus żółtej karłowatości jęczmienia atakuje wszystkie gatunki zbóż łącznie z kukurydzą oraz wiele traw. Powoduje za- I hamowanie wzrostu roślin oraz przebarwienia na liściach. Stopień wyrazistości objawów bywa bardzo zróżnicowany i występuje on w sposób widoczny dopiero na | starszych roślinach, na oziminach dopiero wiosną. Kolorystyka przebarwień liści jest uzależniona od gatunku zboża. U pszenicy zmiany są pomarańczowo-czerwone, na jęczmieniu są intensywnie żółte, a liście owsa i kukurydzy zmieniają kolor na czerwono-fioletowy. Przebarwienia na liściach pszenżyta i żyta są żółtawe, ale mniej wyraziste, zwłaszcza u żyta.

Przebarwienia powstają na wierzchołkach liści i rozprzestrzeniają się w dół od strony brzegów (krawędzi liści). Zahamowania wzrostu najbardziej widoczne są u jęczmienia ozimego. Porażone rośliny mają pokrój krzaczasty, a liście są suche, sztywne, przy dotyku pergaminowe - szeleszczące. Chore rośliny stanowią źródło infekcji dla zdrowych. Obecność BYDV w roślinach można potwierdzić specjalnymi badaniami laboratoryjnymi.

Największe szkody HYIV wyrządza w zasiewach jęczmienia ozimego i wcześnie posianej pszenicy ozimej. Wirus żółtej karłowatości jęczmienia w Polsce po raz pierwszy w dużym nasileniu wystąpił w 2001 roku. Spowodował wówczas znaczne obniżki plonów pszenicy ozimej w południowo-wschodniej części kraju. W następnym roku (2002) choroba ta wystąpiła w dużym nasileniu na terenie Opolszczyzny i innych rejonach Śląska oraz w Wielkopolsce i na Kujawach. Spowodowała również bardzo duże straty w jęczmieniu ozimym w sąsiednich krajach: W Niemczech, Austrii, Czechach, gdzie przepadło 80% plantacji oraz na Słowacji 100%.

W przypadku pszenicy ozimej większe porażenie przez BYDV stwierdzono na odmianach jakościowych niż chlebowych I i ogólnoużytkowych. Straty w plonach zbóż spowodowane przez wirusa żółtej karłowatości jęczmienia w woj. opolskim w 2002 r. oszacowano na 150 min zł.

Na terenie województwa opolskiego wiosną tego roku pracownicy zaobserwowali liczne przypadki występowania pojedynczych roślin pszenicy ozimej porażonej wirusem BYI. Zostało to potwierdzone testem Id JM Stwierdzono też występowanie mszyc na wszystkich gatunkach.

Mszyce, które poprzez żerowanie na zarażonych zbożach lub trawach, »nosicielami (wektorami) wirusa BYDV i przenoszą go na inne, zdrowe rośliny I jo końca swego życia. Wprawdzie mszyca nie przekazuje wirusa na swoje potomstwo, ale jeżeli urodzi następne pokolenie na porażonej roślinie, to cala taka populacja po rozprzestrzenieniu się na większe lub w przypadku form nieuskrzydlonych mniejsze odległości, jest w stanie zakażać następne, zdrowe rośliny. Bardzo groźne są mszyce nosicielki wirusa wczesną jesienią podczas wschodów ozimin.

Długo się rozmnażają

W ostatnich latach w związku z ociepleniem klimatu nastąpiła modyfikacja w rozmnażaniu się mszycy czeremchowo-zbożowej. Gdy w okresie późnej wiosny (maj czerwiec) występowały okresy upalnej pogody (lata 1989,1992,1999,2000,2001, 2005) dochodziło do stymulacji populacji mszyc w kierunku powstawania tzw. form anholocyklicznych, tj. takich, które nie tworzą form męskich. Ponadto nie przelatują na żywiciela zimowego (czeremchę), by tam złożyć jaja i zakończyć cykl rozwojowy. Część populacji mszyc dalej rozmnażała się tradycyjnie. Przy sprzyjającej pogodzie formy anholocykliczne żerują 1 rozmnażają się samorodnie na siewkach 2bóż, trawach, aż do wystąpienia przymrozków. Dopiero przy temperaturze -6°C mszyce giną. W 2001 i 2002 roku mszyce w ten sposób rozmnażały się na oziminach mniej więcej do połowy grudnia.

Można przypuszczać, że upały, jakie panowały od połowy czerwca do końca lipca br., wybitnie sprzyjały powstaniu anholo-cyklicznych form mszycy czeremchowo-zbożowej. Zagrożenie przez tą mszyce jako wektora BYDV jest duże. Jak wynika z danych Czeskiej Służby Ochrony Roślin | Opawy (strefa przygraniczna z Polską), ilość odławianych przez aspiratory Johnsona osobników tego gatunku wiosną i latem bieżącego roku była dwukrotnie większa niż w latach poprzednich.

Wirus żółtej karłowatości jęczmienja na całe szczęście nie jest przenoszony z materiałem siewnym. Przenoszą go mszyce zbożowe i je powinno się zwalczać. Czy nadchodzącej jesieni mszyce będą rozno-sicielem wirusa żółtej karłowatości jęczmienia? Nie da się tego wykluczyć. Będzie to zależało od przebiegu pogody w okresie późnego lata oraz jesienią. W literaturze autorzy są zgodni, że jeżeli w tym czasie wystąpią okresy chłodnej, deszczowej iwietrznej pogody (tak,jaktobyło wpierw-szej połowie sierpnia), to wówczas zagrożenie będzie minimalne. Natomiast jeżeli w drugiej połowie września i w październiku będzie ciepło, sucho lub umiarkowanie

wilgotno, to wówczas należy spodziewać się masowego rozwoju mszyc i dużego porażenia wcześnie posianych zbóż ozimych przez BYDV.

Ograniczeniu występowania mszyc zbożowych na pewno sprzyja dobra praktyka rolnicza, polegająca na niszczeniu samo-siewów zbóż - żywicieli mszyc - poprzez wykonywanie podorywek i ich pielęgnowanie. Niestety, przy obecnej kondycji finansowej wielu rolników ogranicza nakłady na pielęgnację gleby. Mszyce zbożowe można jesienią skutecznie zniszczyć wykonując zabiegi opryskiwania zalecanymi insektycydami (patrz tabela), po stwierdzeniu na siewkach ozimin obecności mszyc.

Koszt zakupu insektycydu na hektar to wydatek kilkunastu złotych. Zabieg można połączyć ze zwalczaniem chwastów.

Z obserwacji nalotów mszyc poczynionych na Opolszczyźnie wynika, że przy ciepłej i długiej jesieni do skutecznego ich zwalczenie na jęczmieniu i pszenicy będą potrzebne dwa zabiegi. Jestem przeciwnikiem opóźniania terminu siewu zbóż, jako metody ograniczającej populację mszyc.

Przy naszym zmiennym klimacie i chronicznym niedoborze wilgoci w glebie w okresie jesieni, dotrzymanie optymalnego terminu siewu pozostaje nadal podstawowym czynnikiem, gwarantującym należyte wyrośnięcie ozimin przed zimą.

Łatwo się pomylić

Od kilku lat w zasiewach pszenicy ozimej na Śląsku Opolskim obserwuję obok roślin porażonych wirusem żółtej karłowatości jęczmienia, pojedyncze kępki roślin pszenicy ozimej zaatakowanych przez wirusa karłowatości pszenicy (Wheat dwarf virus, WDV). Jest to nowa choroba, odkryta w 1980 roku w Szwecji. Głównym objawem jest zahamowanie wzrostu. Obserwuje się zarówno skarlenia, jak i miniaturyzację chorych roślin, tj. zmniejszenie rozmiarów bez zmiany proporcji.

Wirus karłowatości pszenicy występuje na pszenicy, życie i jęczmieniu. Rozwój objawów przebiega najsilniej, gdy do porażeń zbóż ozimych dochodzi jesienią. Wektorem WDV jest skoczek zgłobik smużkowany. Badania nad przenoszeniem WDV przez zgłobika wykazały, że w temperaturach niższych niż 15°C traci aktywność. Jest to owad występujący w pobliżu zarośli i lasów. Jest bardzo ruchliwy i z tego względu trudny do chemicznego zwalczania. W tych rejonach kraju, gdzie skoczek ten występuje, można mu utrudnić rozwój nieco opóźniając siewy.


Panel logowania

Szybki sposób na dodawanie komentarzy i opinni

Nie masz konta? Zarejestruj


Pawilony


Szybki kontakt
Powiązane artykuły

© Portal rolniczy